Człowiek powinien znaleźć sobie takie miejsce na ziemi, w którym mógłby czuć się u siebie. Miejsce, o którym mógłby powiedzieć, że jest jego.
Najlepszym dowodem znalezienia tego miejsca jest zaprzestanie poszukiwania go.
Człowiek dociera do niego, siada, rozgląda się i czuje, że trafił wreszcie na swoje miejsce. Mamy tak w przypadku Ahokumpu. Całe życie marzyliśmy o nim, szukaliśmy go i ponosiliśmy niemałe trudy tych poszukiwań. Teraz usiadliśmy, rozejrzeliśmy się i wiemy, że to jest ono.
Wszystko nam się tutaj podoba. Wiatr wieje tak jak powinien. Tajga szumi tak, jak chciałbym, aby szumiała. Otaczają nas idealne zapachy, a z okien domu widzimy to, co chcieliśmy widzieć.
Kochamy równie mocno polarną noc z jej ciemnościami, jak i polarny dzień z jego niezachodzącym słońcem.
Uwielbiamy brak sąsiadów i absolutny kontakt z naturą. Doceniamy każdy dzień spędzony w Ahokumpu i w Laponii. Bliska jest nam każda pora roku i po każdej czujemy żal, że już się kończy, ale i radość z nadchodzącej kolejnej.
Zima jest potężna, wiosna eksplodująca nagle obudzonym życiem, lato nieprzebrane w swym bogactwie, a jesień malowana pędzlem genialnego twórcy.
Taki jest nasz świat.