Dzień polarny zbliża się wielkimi krokami.
Każdy dzień jest obecnie dłuższy od swojego poprzednika o osiem minut, co daje niemal godzinę w trakcie tygodnia. Od kilku dni nie mamy już ciemnych nocy. Zapada wciąż jeszcze mrok, ale nie jest to już ciemność, jaka dotąd panowała w nocy. Jest na tyle jasno, że nie widać już gwiazd na niebie. O północy wciąż widać świat.
Dzień nadal będzie się wydłużał, aż na początku czerwca słońce przestanie w ogóle zachodzić. Świecić będzie przez całą dobę. I to właśnie będzie faktyczny dzień polarny.
W takim stanie sytuacja pozostanie do siódmego lipca. Potem słońce zacznie na chwilę zachodzić, a dzień będzie się systematycznie skracał. Jednak do początku sierpnia nie zobaczymy naprawdę ciemnej nocy.
Zjawisko polarnego dnia to jedna z najbardziej fascynujących rzeczy, jakich można doznać na Dalekiej Północy. Wszyscy przeżywają zorzę polarną, a tymczasem niezachodzące słońce jest co najmniej tak samo niesamowite.